Premiera teledysku "Zomo na Legnickiej" w wykonaniu zespół Big Cyc

Data publikacji: 13.12.2012
Średni czas czytania 3 minuty
drukuj

Treść i forma teledysku nawiązują do wydarzeń z 31 sierpnia 1982 roku, gdy przez Wrocław przeszła największa w historii PRL demonstracja. Wzięło w niej udział 50 tysięcy osób. Pokojowy marsz przerodził się w regularną bitwę. Teledysk opiera się na materiałach archiwalnych (zdjęcia i filmy), które są punktem wyjścia do paradokumentalnej realizacji.

Klip powstał przy współpracy z Narodowym Centrum Kultury i Ośrodkiem "Pamięć i Przyszłość", został zrealizowany we wrocławskich plenerach, między innymi na terenie zajezdni tramwajowej przy ul. Legnickiej oraz zajezdni autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej. Naszym zadaniem było pokazanie emocji i ludzi, którzy uczestniczyli w tamtych wydarzeniach. Dzięki technice przenikania się ujęć z lat 80. i tych nagranych współcześnie znajdziemy się bliżej bohaterów całej akcji. Są to portrety uczestników, epizody fabularne rozgrywające się poza zasięgiem kamery i aparatu, które zapisywały tamte chwile. W nagraniach teledysku wzięło udział ponad 20 statystów.

Utwór autorstwa Krzysztofa "Kamana" Kłosowicza z repertuaru słynnej wrocławskiej grupy Miki Mauzoleum opowiada o wydarzeniach, które rozegrały się właśnie wtedy na ulicach miasta. Piosenka znalazła się na wydanej przez Narodowe Centrum Kultury i Stowarzyszenie "Strefa Kultury" płycie „Zadzwońcie po milicję!” (2011), która ukazała się z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

Pomysł na teledysk zrodził się 31 sierpnia 2012 roku w dniu występu Big Cyc w ramach festiwalu "wROCK for Freedom " Legendy Rocka" na terenie zajezdni autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej. Zagraliśmy tutaj świetny koncert. Była niepowtarzalna atmosfera. Graliśmy w rocznicę wydarzeń sierpniowych w dodatku w miejscu związanym z historią miasta, w którym za kilka lat będzie muzeum powojennej historii Wrocławia. Naszym gościem specjalnym był Krzysztof „Kaman” Kłosowicz, autor piosenki. Uznaliśmy, że warto coś jeszcze tutaj zrobić - mówi Krzysztof Skiba. -Miesiąc później powstała koncepcja teledysku, zdjęcia były także realizowane na terenie zajezdni. Tym teledyskiem zamykamy pracę nad albumem „Zadzwońcie po milicję!” i przygotowujemy się do jubileuszu 25- lecia działalności Big Cyca.