125 lat temu urodził się Jarosław Iwaszkiewicz

Data publikacji: 20.02.2019
3 minuty

20 lutego przypada 125. rocznica urodzin Jarosława Iwaszkiewicza, prozaika, poety, czterokrotnie nominowanego do Nagrody Nobla.

Był jedną z najbardziej złożonych postaci polskiej literatury XX w., ale mimo politycznego uwikłania (prezes Związku Literatów Polskich, poseł na Sejm PRL, członek prezydium Frontu Jedności Narodu) jego literacka spuścizna stanowi niewyczarpany skarbiec.

Urodził się w Kalniku na Ukrainie, w rodzinie szlacheckiej, dotkniętej prześladowaniami po powstaniu styczniowym, które opisał w opowiadaniu „Heydenreich” oraz w „Dziennikach”. Do liceum i na studia (wydział prawa i konserwatorium) chodził w Kijowie. Był korepetytorem w szlacheckich dworach, a upadek tego świata opisał w trylogii „Sława i chwała”.

Po odzyskaniu niepodległości znalazł się w kręgu grupy poetyckiej Skamander. Debiutował tomem „Oktostychy” (1919). Wydał blisko dwadzieścia poetyckich książek, m.in. historiozoficzny „Powrót do Europy”, klasycyzujące „Ody olimpijskie” czy pożegnalną „Mapę pogody”.

Największą sławę przyniosła mu proza. Po książkach modernistycznych (m. in. „Ucieczka do Bagdadu”) i autobiograficznych („Hilary, syn buchaltera”), tworzył bogate psychologicznie powieści oraz opowiadania o przeciwieństwach ludzkiej natury, fatum, przemijaniu, miłości i śmierci, często przedwczesnej. Najdoskonalsze były ekranizowane. To „Panny z Wilka”, „Brzezina”, „Tatarak” (filmy Andrzeja Wajdy), „Młyn nad Utratą”, „Kochankowie z Marony”, „Noc czerwcowa”, „Zarudzie”.

W „Czerwonych tarczach” pisał o psychologii władzy w Polsce jednoczącej się po rozbiciu dzielnicowym, zaś w „Matce Joannie od aniołów” (ekranizacja Jerzego Kawalerowicza) krytykował doktrynerstwo i hipokryzję. W wielu utworach podejmował, otwarcie bądź w kostiumie, tematykę homoseksualną. Sam, choć był biseksualny, był żonaty z Anną Lilpop, córką przemysłowca.

Z myślą o scenie napisał libretto do opery „Król Roger” Karola Szymanowskiego oraz sztuki osnute wokół biografii artystów: „Lato w Nohant” o Chopinie, „Maskaradę” o Puszkinie i „Wesele Pana Balzaka”. Wspomnienia zawarł m. in. „Podróżach do Włoch” i „Podróżach do Polski”.

Do legendy przeszło Stawisko, posiadłość pisarza, gdzie w czasie wojny przechował 40 Żydów i gościł warszawską bohemę (Czesław Miłosz, Jerzy Andrzejewski).

Kierował też miesięcznikiem „Twórczość”. Zmarł 20 marca 1980 r. Kazał się pochować w stroju górnika.